Zestaw LED z Chin - recenzja

Dekoracyjne oświetlenie LED z Chin – zestaw

Technologia LED tanieje dzięki czemu staje się niemalże standardem w wykończeniach wnętrz. Dekoracyjne oświetlenie LED wygląda oszałamiająco. Czy jednak LED z Chin to dobry pomysł?

Led z Chin – wstęp.

Co skłoniło mnie do skompletowania zestawu LED z Chin? Nie ukrywam – głównie cena. Przeszukiwałem Allegro w poszukiwaniu odpowiedniego zestawu, ale gdy widziałem w opisach informacje, że sprzedawcy są producentami, mimo że są one ewidentnie z Chin, stwierdziłem, że nie będę wspierał takiej ściemy.

Przestrzeń, którą chcę zagospodarować to podwieszany sufit o długości łącznej 7,5m. Niestety nie jest to linia prosta, a bardziej U, więc wymagane są dwa zagięcia 90*. Źródło zasilania ma być skorelowane z włącznikiem światła, więc zasilacz DC odpada.

UWAGA! Nie jestem elektrykiem. Nie odpowiem na pytania odnośnie ohm, A itp. bo nie wiem. Czytając popularne forum elektrodowe ( 🙂 ) rozbolała mnie głowa od tego co tam widziałem. Ja nie dorabiam żadnej filozofii. Widzę, że pobór na metr jest taki, a taki, to kupuję pozostałe elementy pod ten parametr. Być może moja instalacja jest nieprawidłowa, ale działa. Podobną wykonałem w innym miejscu i od kilku lat nie stwarza problemów.

Led z Chin – zestaw.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Skoro potrzebuję 7,5m taśmy to potrzebuję jednej rolki 10m lub dwóch 5m. Zależało mi też na tym, by taśma nie była jednokolorowa, ani też nie RGB, ale miała dodatkową diodę białą. Taki warunek spełnią taśmy RGB+W. Zawsze też lepiej wziąć taśmy na zapas. Lepiej żeby zostało niż zabrakło.

Zestaw LED z Chin - recenzja Zestaw LED z Chin - recenzja

Kolejny ważny element to zasilacz. Dobór zasilacza jest ważny by taśma była w pełni zasilona i miała wystarczająco energii do świecenia w pełni swoją mocą. W zależności od rodzaju, 1 metr taśmy potrzebuje innej mocy. Moja taśma to diody SMD5050, a każdy jej metr potrzebuje 7,2W, co w prostym rachunku oznacza, że 10m potrzebują 72W. Z racji, że nie będzie to idealnie 10m, to zapas mocy będzie w tym wypadku idealny. Zasilacz zamieni nam 90V-230V na 12V czyli dokładnie tyle ile wymagają taśmy LED do zasilenia.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Ostatnia rzecz to sterownik. Jasne, można taśmę jednokolorową podłączyć bezpośrednio z zasilacza, ale przecież po to jest RGBW by tego używać. Oznacza to, że coś musi sterować kolorami, trybami świecenia, jasnością itp. Wybrałem sterownik SimplyLite, który u nas (MiLite) nie wiedzieć czemu, jest jednym z droższych, a w Chinach to zwykły sterownik w niewygórowanej cenie. Sterownik posiada pilota w zestawie, który działa na częstotliwości 2,4GHz dzięki czemu można sterować oświetleniem nawet przez ściany, a nie stojąc na wprost odbiornika. Pilot posiada przyciski dotykowe i moim zdaniem wygląda bardzo „bajerancko”.

Zestaw LED z Chin - recenzja Zestaw LED z Chin - recenzja Zestaw LED z Chin - recenzja

Dla ułatwienia sobie pracy, dokupiłem szybkozłączki 90* – L Shape. Nie trzeba lutować, wystarczy połączyć końce taśmy LED.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Lista zakupowa:

Led z Chin – kontrola sterownika i zasilacza.

Pracę warto zacząć od przygotowania planu działania. Rozplanowałem sobie wymiary, schemat instalacji, przewody i lokalizacje sterownika i zasilacza. No właśnie… Z zasilaczem był lekki problem. Zwróćcie uwagę na napisy na naklejce:

Zestaw LED z Chin - recenzja

Output miał być kablem brązowym i niebieskim, a te kolory są przypisane do wejścia. Co to oznacza? Wyjścia były dwa:

  1. Ktoś tylko pomylił kolory kabli, ale wejście i wyjście jest w dobrym miejscu.
  2. Jakiś śmieszek odwrotnie przykleił naklejkę, co oznacza, że napięcie 220V podłączymy do wyjścia 12V. Moim zdaniem takie połączenie może zakończyć się śmiercią zasilacza.

Co teraz? Metodą prób i błędów nie będę dochodził do prawdy, a drugiego zasilacza niestety nie miałem. Nie pozostało mi nic innego jak zrobienie rewizji wnętrza zasilacza.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Ostatecznie okazało się, że wariant 1 jest prawidłowy. Uff. Wejście jest wejściem, a wyjście wyjściem, tylko kolorki są odwrotnie. To w sumie ma sens, ponieważ przewody prądowe w ścianach przeważnie posiadają dwie żyły – właśnie brązową i niebieską.

Skoro to wiemy, to teraz dla pewności sprawdźmy sterownik. On jakiś skomplikowany w swojej budowie nie jest, wnętrze w tym wypadku (i na szczęście) nie zaskoczyło:

Zestaw LED z Chin - recenzja

Mam wrażenie, że jakość wykonania sterownika jest o wiele wyższa niż zasilacza. Na szczęście będę ręcznie odcinał dopływ prądu do niego, więc liczę, że nie zrobi mi żadnej niespodzianki.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Wyjścia na kolory ze sterownika nie pokrywają się kolejnością z tymi na taśmie, ale ten sam problem był w przypadku szybkozłączki. W tym wypadku trzeba pamiętać by odpowiedni pin na taśmie podpiąć w odpowiednie wyjście na sterowniku.

Led z Chin – tworzenie połączenia.

Dobra, wszystko jest ok, to teraz szybka kalkulacja potrzebnych przewodów na podstawie lokalizacji i podłączenie zestawu „na sucho”.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Wyjście zasilacza montujemy w wejściu sterownika. + z +, a – z -. W tym wypadku wszystko się pokrywa z etykietą.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Wejście musiałem wydłużyć dodatkowym przewodem. W tym celu skorzystałem z szybkozłączki skręcanej.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Taśmę ze sterownikiem połączyłem wykorzystując przygotowane w taśmie wyjście na kable oraz uciąłem konektorek z przewodami z drugiego końca z taśmy. Dzięki temu mam połączenie bez lutowania.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Teraz pierwsza przymiarka w docelowym miejscu:

Zestaw LED z Chin - recenzja

Lokalizacja może nie jest najlepsza, ale niestety innej nie mam. Zasilacz i sterownik pasują gabarytowo idealnie w skrzynkę z bezpiecznikami. Gdyby zasilacz miał się przepalić i spowodować pożar, to w pierwszej kolejności ogień zajmie bezpieczniki, które „wyskoczą” i prąd zostanie natychmiast odcięty. Liczę jednak, że wszystko będzie ok.

Zestaw LED z Chin - recenzja Od skrzynki z bezpiecznikami wyprowadziłem w korytku wiązkę do taśmy i przewód zasilający od kontaktu w ścianie.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Przewody do sterownika musiałem delikatnie wydłużyć. Oryginalne przewody mają strasznie cienkie żyły i wypadały ze sterownika lub też wisiały na jednym druciku.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Zestaw LED z Chin świeci prawidłowo. Wszystkie kolory są dostępne. Można rozwijać taśmę.

Led z Chin – rozwijanie taśmy.

1 metr aluminiowego profilu do taśmy LED kosztuje prawie 30zł. Strasznie drogo. Znacznie taniej można kupić w internecie wraz z pokrywami (wyłącz AdBlock-a by zobaczyć listę ofert):


Ja robię 7,5m taśmy w otwartej przestrzeni, do tego nie mam zamiaru świecić LEDami dłużej niż kilka minut, to nie obawiam się przegrzania. Korzystam z korytka do przewodów, a dokładnie z jego zamknięcia. Akurat mam korytka o szerokości idealnej co taśma LED. Ona sama niestety nie przyklei się do gipsu, więc takie rozwiązanie jest jak najbardziej ok.

Zestaw LED z Chin - recenzja

Zestaw LED z Chin - recenzja

Zakręty musimy pokonać z wykorzystaniem szybkozłączki. Niestety niekiedy pod taśmę musiałem podłożyć odpowiednio dociętą kartkę papieru, ponieważ zamknięta złącza nie dociskała wystarczająco mocno ząbkami pinów taśmy. Pamiętajcie, że taśmę tniemy tylko w wyznaczonych do tego miejscach!

Zestaw LED z Chin - recenzja

Zestaw LED z Chin - recenzja

Po rozłożeniu i włączeniu, całość wygląda i świeci w moim przypadku tak:

Zestaw LED z Chin - recenzja

Zestaw LED z Chin - recenzja Zestaw LED z Chin - recenzja

LED z Chin – Podsumowanie.

Widzę błąd w mojej instalacji i podzielę się poprawnym rozwiązaniem z Wami. Nie wiem co jaki odcinek, ale im dłuższą taśmę zasilamy jednym źródłem, tym słabiej ona świeci im dalej od źródła jest. W takim wypadku najlepiej skonstruować nowe połączenie osobnego kawałka taśmy ze sterownika lub bezpośrednio od zasilacza (zależnie od typu taśmy). Wyglądać to powinno mniej więcej tak:

Zestaw LED z Chin - recenzja

Ze sterownika wyprowadzamy dwa osobne połączenia dla dwóch taśm. Proporcjonalnie więcej wyjść lub nowy sterownik w dalszym odcinku. W moim przypadku drugi brzeg taśmy świeci nieznacznie słabiej niż ten bliżej sterownika. Winę też mogą ponosić przerwania połączenia przez szybkozłączki. Krótki odcinek niestety musiałem połączyć poprzesz sztukowanie krótkich odcinków bo miejsce cięcia nijak nie chciało pasować. Już na tym łączeniu widać spadek siły świecenia.

Czy taki zestaw ma jakieś wady? Osobiście nie mam do czego się przyczepić. Kilka razy zasilacz lub sterownik złowrogo bzyczał, ale po chwili przestawał. Nie wiem od czego to zależy, ale więcej razy się to nie powtórzyło.

Poza tym incydentem, taki zestaw z Chin nie różni się niczym od identycznego kupionego w Polsce. Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

Więcej o tym zestawie opowiadam na filmie na naszym kanale Youtube!

Macie pytania? Zapraszam do pytania i komentowania.

Dekoracyjne oświetlenie LED z Chin
5 (100%) 1 głos(ów)